Dlaczego blondynka nie powinna dotykać telefonu

Ciężko osądzić, jak wielkie szkody może wyrządzić wytwór naszej zgniłej cywilizacji w rękach niewinnego stworzenia o iście gołębio niewinnych zamiarach.

Może się zdarzyć tak, że sms z największą w historii ilością bzdur nt. ścinania drzew w afryce i ergonomiczność ramienia pewnego osobnika trafi nie do niego, a oczywiście, do jego szanownej mamy, której już z całą pewnością NIGDY W SWOIM ŻYCIU nie pokażę się na oczy.

Czuję się po prostu jak piętnastolatka, z piętnem odciśniętym na czole, odruchowo chowająca twarz w dłonie.

Z czym może równać się stopień zażenowania tej sytuacji? Nie mam pojęcia. Myślę że miałabym mniejszy problem z przebiegnięciem bez odzienia przez cały wrocławski rynek, niż ze zniesieniem myśli iż wspomniana Pani dowiaduje się o mnie w taki a nie inny sposób. Jeszcze gorsza sprawa, że jest możliwość, iż nie pojedziemy nigdzie, gdyż owa rodzicielka zablokuje wyjazd, zaniepokojona stanem mojej umysłowości oraz tożsamością. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, gdyż _nie jedziemy sami_ _nie jedziemy sami_ _nie jedziemy sami_

Przecież pytałam, czy to dobry numer, przecież pytałam, czy to dobry numer, przecież pytałam, czy to dobry numer, przecież pytałam, czy to dobry numer, przecież pytałam, czy to dobry numer, przecież pytałam, czy to dobry numer, przecież pytałam, czy to dobry numer, przecież pytałam, czy to dobry numer, przecież pytałam, czy to dobry numer! PRZECIEŻ PYTAŁAM, CZY TO DOBRY NUMER KURRRWA! CZY TO NA TEN NUMER MAM WYSŁAĆ!

Nigdy więcej, nawet na równie wyraźne życzenie, nie będę testować numerów telefonu, maszyn telefonicznych, nie będę oddzwaniać, nie będę się również dodzwaniać w poszukiwaniu kontaktu na numery, z których do mnie dzwoniono, nie będę, obiecuję, obiecuję poprawę, więcej grzechów nie pamiętam i proszę o zbawienną pokutę

*w tym miejscu powinna nastąpić dramatyczna scena, rodem z najlepszej gatunkowo telenoweli wenezuelskiej: rzucam się po ziemi z dramatycznie wyciągniętą ręką do kamery*

Cóż, gołębi zamiar zesrał się z hukiem, i to prosto na moją pełną rumieńców twarz.

Koniec histerii


Mam nadzieję, że to sytuacja z rodzaju: za parę lat się będziesz śmiać z tego i ze swoich dzikich reakcji, i że nie będzie z tego jakiejś grubszej afery. W takiej sytuacji każdy ma 13 lat. Mam nadzieję. :C

I knew it was too good to be true

hope to be wrong right now